Szybownik głodomór…

Z głodu stracił raz rozsądek,
Gdy zobaczył chmurek rządek,
Trasa mu się układała –
Niczym lukier była biała,

Gonił wciąż za obłokami
Zachwycony widokami,
Zamiast śnieżnobiałej łączki
Widział lukrowane pączki,

Ale słońce zachodziło
I obłoki gdzieś ukryło,
Więc, gdy wracał i był nisko –
Z głodu schrupać chciał lotnisko!

Anna Magdalena Mróz