Pączki od Bliklego…

Pan Pączek włożył płaszczyk wykwitnie lukrowy,
Ze smakiem przystrojony skórką pomarańczy…
Osłaniał leciuteńko istnienie drożdżowe –
Różanym aromatem bajecznie pachnące…

A krągła Pani Pączek cukrem obsypana,
Pudrowym makijażem słodko uwodziła…
Figlarnie zachęcając lukrowego Pana,
By słodycz i puszystość istnienia odkrywał…

Anna Magdalena Mróz

Pączki od Bliklego... - fot. Paweł Mróz